Chór Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Strona główna » Słownik

Słownik

MATERIAŁY ARCHIWALNE
(część materiałów dostępna tylko dla członków chóru)

NAGRANIA DYDAKTYCZNE
(wszystkie materiały dostępne tylko dla członków chóru)

SAMOUCZEK
(nasze podstawowe utwory do nauki)

____________________________

Wstąp do naszego zespołu! Kliknij obrazek

____________________________

MOŻESZ NAS POSŁUCHAĆ

5 października, czwartek
odpust św. s. Faustyny, g. 15.00

nasz kościół

Licznik odwiedzin od 15 VIII 2011

Świętujesz dzisiaj?


Kliknij i posłuchaj - śpiewamy dla Ciebie! - Z najlepszymi życzeniami od naszego zespołu - "Sto lat" czyli "Ad multos annos"
____________________________

Prenumerata biuletynu Jeśli chcesz otrzymywać nasz newsletter, kliknij obrazek i wpisz swój adres e-mail:
Follow Chór Sanktuarium Miłosierdzia Bożego on WordPress.com

powrót do Dla kandydatów

Poniższy Słownik jest skróconą wersją historii naszej grupy, stąd nie dla każdego jasne będą poniższe objaśnienia, ale dla poprawy samopoczucia zachęcamy do lektury wszystkich – nawet tych, którzy zupełnie nie znają naszych dziejów


 AA – Anonimowi Abstynenci. Jedna z grup wsparcia w naszym zespole ukonstytuowana podczas wyjazdu na Zachodnie Bałkany w 2010 r. W przyjętym regulaminie jej członkowie zobowiązali się pomagać słabszym i mniej zdesperowanym w zerwaniu z nałogiem abstynencji.

Ad multos annos – Łaciński odpowiednik polskiego „Sto lat”. Pierwszy obowiązkowy utwór w repertuarze chóru. Śpiewany chętnie, ponieważ za jego wykonanie przewidziana jest gratyfikacja w postaci cukierka od osoby, której dedykowane jest „Ad multos”. Znajomość tego utworu jest warunkiem sine qua non zaliczenia w poczet członków zespołu.

Agrobus – Nasz europejski środek lokomocji. Na ogół ludzie widzą w tym pojeździe zwyczajny autokar, ale kiedy zauważą napis na burtach, rozumieją, że są w błędzie. Nam to nie przeszkadza, zwłaszcza, że doświadczyliśmy już transportu naszego zespołu na koncert karawanem pogrzebowym. Zob. hasło „karawan”. W agrobusie dzieją się różne rzeczy – służy jako autokar, miejsce noclegowe, kaplica, tancbuda, przebieralnia, sala ćwiczeń, jadłodajnia, kasyno gier hazardowych (pozdrawiamy „Zbycha” i „Mira”), objazdowy bar, studio filmowe. Kto wie, do czego jeszcze się przyda?

Ale Lusia! – Liturgiczna aklamacja śpiewana w okresie wielkanocnym. Zapoczątkowana przez nieżyjącego już organistę parafii św. Maksymiliana, p. Tadeusza i początkowo entuzjastycznie przyjęta przez nas. Obecnie, po latach wyrzeczeń i treningu udało się wrócić do pierwotnej formy aklamacji stosowanej w kościele powszechnym: Alleluja!

Amen – Zachęta, niekoniecznie dyskretnie kierowana do kaznodziei ze strony chóru, by zechciał zakończyć kazanie i tym samym okazać miłosierdzie słuchaczom. Oznaka bliskiego już wyczerpania limitu naszej cierpliwości.


Balet – Co prawda jest to wirtualne ugrupowanie, lecz groźba zesłania do baletu skutecznie dyscyplinuje chórzystów do większego zaangażowania w śpiew. Dokładniej, owa groźba zawierała się w zdaniu: Z takim słuchem do baletu, z takimi nogami do chóru!

Ben Chór – Skrócona nazwa Prezesa zespołu. Charakterystyczna przez to, że łączy w jedno czynnik prywatny i społeczny (imię i funkcję).


Chórowe Centrum Dystrybucji Dóbr – w skrócie CCDD, uaktywnia się, gdy pomiędzy latające stado trzeba rozdzielić coś, czego może nie wystarczyć dla każdego, albo – co gorsza – jeszcze zostać. Najczęściej chodzi o słodycze, ale bywało, że ktoś ufundował napitek jakiś (okazję wynajdzie się na poczekaniu), albo jeszcze coś innego. Wówczas, o zgrozo, wszyscy stają się wyznawcami socjalizmu (tfu!) – okazuje się, że „wszyscy mamy jednakowe żołądki”, że „coś się należy” i tym podobne brednie. Pasterz zawsze mawia, że „po równo to znaczy niesprawiedliwie”, ale na ogół dobra znikają, zanim dokończy tyradę.

Clara pacta – Słynne powiedzenie Prezesa, na ogół kończące jakiś słowny spór, wskazujące na osiągnięcie kompromisu, albo dobry nastrój Prezesa. Raczej to ostatnie.


Drogi Chóru! – Oficjalne powitanie zespołu śpiewaczego przez pewnego proboszcza w obecności Biskupa Toruńskiego. Przysięgamy: naprawdę tak było!!

Dyscyplina – Potrzebna jak kangurowi plecak. To chór a nie wojsko.

Dzidzia – Określenie najmłodszych członków zespołu. Uwaga: nazwa często myląca przeciwnika.


Frakcja – Prywatny dwór naszej byłej chórzystki. Niezadowolone z powodu braku uwielbienia ze strony Pasterza postanowiły wziąć w swe ręce przyszłość zespołu. Ale, jak mówi tekst psalmu – Taki, co w głowie uradzi, do skutku nie doprowadzi. Brak Frakcji obecnie znacznie przyczynił się do wzrostu jednomyślności. Jak powiedziała Gąska Madzia: Jeszcze nic się nie skończyło, póki my żyjemy


Galernicy – Formacja najbardziej mobilna. Galerników rozpoznać można wyłącznie podczas podróży agrobusem. Krótko mówiąc, 5 osób zajmujących honorowe miejsca na ostatnich miejscach pojazdu (galery). Niektórzy dobrowolnie zostają galernikami, innych trzeba do przyjęcia tej zaszczytnej roli przekonać. Zwolnienie z galer następuje w momencie przyjazdu agrobusu na metę.

Gąski – Formacja śpiewacza naszego zespołu. W innych chórach nie występuje. Jesienią odlatują, ale szybko wracają głodne pochwał i sukcesów.

GTW – Grupa Trzymająca Władzę. Zarząd chóru inaczej. Nigdy nie wiadomo co wymyślą, kiedy są razem.

Gulaja – Po prostu Zbyszek. Osoba – instytucja. Podpora basów. W szerszym znaczeniu, każda osoba, która z tylko Jemu wiadomych powodów podpadnie.

Grzęda – Stopnie, podwyższenie, w zespołach o mniejszej renomie określane skądinąd interesującym terminem: praktykable. Nasze stado do śpiewania staje w szyku koncertowym, część jego wchodzi na grzędę, bądź dwie by być lepiej widzianą i słyszaną.


Karawan – Legendarny środek transportu zespołu na koncert w Cielętach k/ Brodnicy. W czasie srogiej zimy, z prędkością konduktową dotarliśmy z kilkugodzinnym opóźnieniem na koncert kolęd.

Keine kręcen – zob. Paskudztwo.

Koci ogon – Widomy znak ostrzegawczy narysowany na niektórych partyturach, mówiący o tym, że kto nie nauczy się śpiewać takiego utworu, powinien pomyśleć o balecie – niczego już się nie nauczy. Prosty utwór jak koci ogon.


Mamulka!, O mamulka! – Okrzyk najwyższego zdumienia, wyraz osłupienia, grozy lub podziwu dający się czasem słyszeć na próbach, zwłaszcza z ust bardziej doświadczonych chórzystów, którym dotąd się wydawało że już wszystko widzieli i słyszeli oraz sądzili, że dobrze znają swego dyrygenta.


Obłóczyny – Najszczęśliwsza chwila w życiu naszej chórzystki. Moment ukazania się koleżankom i kolegom na próbie w nowym własnym stroju pontyfikalnym. Uwaga: panowie nie przeżywają tego momentu tak histerycznie, w końcu zawiązywanie muszki na szyi, porównywalne do zakładania krawata nie wyzwala u nich takich reakcji.

Oddech – Ostatnia rzecz, o której powinien marzyć chórzysta. Obowiązuje zasada solidarnego chóru: Jeżeli chórzysta zejdzie z tego świata z powodu braku powietrza w płucach w czasie śpiewania, chór zobowiązuje się śpiewać na mszy żałobnej gratis!


Paskudztwo – inaczej „Keine kręcen”. Oficjalny utwór uroczystości nawiedzenia Matki Bożej w Jej obrazie jasnogórskim Diecezji Toruńskiej 2012-2013.  Od pierwszego usłyszenia tego horroru chórzyści w całej diecezji podnieśli bunt. Wniesiono nawet postulat, by nie śpiewać w przyszłości utworów, co do których zachodzi podejrzenie, że nie powstały pod natchnieniem Ducha Św. Sztandarowy przykład braku współdziałania autorów z Łaską Bożą. Ze względu na powtarzający się motyw tekstowy „dopóki się kręci” nazwano ów utwór „keine kręcen”.

Pasterz – Skoro są gąski, musi być pasterz. Nawet chwilowy brak pasterza w zespole prowadzi do całkowitej anarchii. Rządzi wówczas ten, kto wcześniej wstanie.

Piosenka o Dorocie – Hymn św. Tomasza z Akwinu „Adoro te”

Piosenka o łabędziu – Kolęda „Tryumfy Króla niebieskiego” – druga zwrotka: „Chwa łabądź Bogu w wysokości…”

Piosenka o narkomanach (Hymn ćpunów) – „Wjeżdża Król nasz” – druga zwrotka: „Dziatki róże, palmy ziele sypią Mu pod nogi…”

Piosenka o nożu – Kolęda „Nuż my dziś krześcijani”

Pochwała od dyrygenta – Najprawdopodobniej objaw uszkodzenia narządu słuchu u chórzysty. Potwierdzenie niedoskonałości zmysłów – zjawisko paralelne do fatamorgany. Czy nasz Dyrygent pochwalił kogoś? Całe szczęście, bo pamiętamy słowa z Pisma Św.: „Ci już odebrali swoją nagrodę” – chcielibyście kiedyś jeszcze raz je usłyszeć?

Pontyfikat – Okres sprawowania władzy dyrygenckiej, nigdy nie mylić z kadencyjnością!

Pójdźmy do Pana – Utwór czterogłosowy stosowany w sytuacji rozpaczliwej. Trzeba śpiewać, a nie ma co i z kim. W drugim znaczeniu: hasło do wyjścia do pubu „U Pana” usytuowanego na osiedlu „Na Skarpie” w Toruniu.

Prawa – Nasi chórzyści mają wyłącznie obowiązki i jedno prawo: Prawo do katolickiego pogrzebu.

Proszę zostać na 5 minut – Polecenie kierowane przez pasterza do konkretnej osoby, by raczyła po próbie zostać i wysłuchać jego opinii o własnej przydatności w zespole. Niemal równoznaczne z wyrokiem śmierci, albowiem po takim spotkaniu na ogół nigdy rzeczonej osoby nie widziano już w chórze.


Róbta co chceta! – Tymi słowami został powołany do życia chór parafialny, z którego się wywodzimy. Wypowiedział je proboszcz, kiedy prezes spytał Go, czy chciałby mieć w parafii chór. Te słowa były (może nawet jeszcze są) cytowane podczas oficjalnych uroczystości zespołu.


Sękju – Podziękowanie. Obowiązkowy zwrot stosowany przez członków SGO kiedy trzeba i nie trzeba.

SGO – Samodzielna Grupa Operacyjna lub inaczej Grupa Azjatycka. To ci, którzy nie ulękli się złowieszczego proroctwa poprzedniego proboszcza, żeby nie jechać do Azji. Pojechali, byli, wrócili cali i zdrowi. Pozostali się ulękli – w poczet zdobywców Azji nie będą policzeni.

Strój pontyfikalny – Galowy ubiór zespołu. Nazwa funkcjonuje na przekór wszystkim kanonikom, którzy na uroczystości przywdziewają strój chórowy. To jawna prowokacja: Gdyby jeszcze śpiewali zamiast spać w stallach, dalibyśmy spokój z taką nazwą.

Stronnictwo Protestantów – Niewielkie ale dokuczliwe stronnictwo w chórze parafialnym, w którym onegdaj śpiewaliśmy. Protestanci protestowali nawet w obronie tych, którym krzywda (aktualnie) się nie działa. Na ogół wnoszone protesty nie odnosiły widocznego skutku. Wiadomo: Pastor omnia regit (wszystkim rządzi Pasterz).

Szyk chórowy – Zespół formuje się w szyk rozwinięty (koncertowy), marszowy (przelotowy) i tradycyjny (gęsiego).


TOS – Tydzień Ochrony Sopranów. Rozpoczyna się zawsze z początkiem drugiego tygodnia marca. Kilka dni potrzebne gąskom sopranowym na uporządkowanie upierzenia, dziobków i pazurków oraz psychiczne przygotowanie się do trudnego sezonu trwającego do uroczystości św. Cecylii. To wyjątkowo trudny czas dla sopranów, stąd jeden tydzień w roku przeznaczony jest na komplementy dla sopranów. W tym czasie sopran ma same przywileje, jednak nadużycie w tym zakresie nie zdarzyło się jeszcze.


Widziadło – Tajemnicze znaki trwale umieszczone w niższych partiach grzbietu jednej z naszych chórzystek. Owe znaki dostrzegł pewien duchowny w czasie podróży koncertowej na Bałkany. Swemu zdziwieniu dał wyraz w kazaniu podczas mszy św. sprawowanej w trasie koncertowej, przeciwstawiając je znakom umieszczonym na czołach wybranych (zob. Apokalipsa św. Jana). Dzisiejsza młodzież widziadła nazywa zwyczajnie tatuażem.

Wrocki – Słynna miejscowość na trasie Toruń – Brodnica. Słynąca wyłącznie z zajazdu, do którego obowiązkowo zespół wstępuje wracając z tournee po Prusach. Miejscowość, którą na cały świat rozsławił nasz chór.


Zwierzęta – No cóż, w czasie zwłaszcza długiej podróży autokarem płyny ustrojowe trzeba, naturalnie, uzupełniać. Ale niektórzy piją wodę! Jak zwierzęta!


A teraz uśmiechnij się!